Morze na pograniczu Izraela i Jordanii

Świat pełen jest różnych zjawisk natury. Czasem mniej, a czasem bardziej zdumiewających. Zdumiewających na różne sposoby. Morze Martwe znajduje się na pograniczu dwóch państw – Izraela oraz Jordanii. Jest to słone, bezodpływowe jezioro. Jezioro, które jest jednocześnie morzem. Podobnie jak Morza Kaspijskie, tylko, że mniejsze. Znajduje się w tektonicznym Rowie Jordanu.

Powierzchnia Morza Martwego to 1027 km². Długość tego jeziora to 76 km. Natomiast jego szerokość to 4,5 – 16 km. Lustro wody znajduje się na wysokości 418 m n.p.m. Jest to najniższy punkt Ziemi, a na dokładkę stale się obniża. Maksymalna głębokość tego obszaru to 377 m. Kryptodepresja osiąga więc 817 m p.p.m. Linia brzegowa – za wyjątkiem półwyspu Lisan jest raczej wyrównana. Półwysep Lisan dzieli jezioro na część północną oraz południową. Część północna jest głębsza, zaś część południowa jest płytsza.

Charakterystyczną cechą Morza Martwego jest wysoki poziom zasolenia. Średnio wynosi ono 260 promili. Przy czym zmienia się ono wraz z głębokością. Ale taki poziom zasolenia wiąże się z pewnych cechami Morza Martwego. Między innymi bardzo duża wyporność. Takie zasolenie powoduje, że człowiekowi ciężko jest się w nim zanurzyć. Tak więc utonięcie raczej nam nie grozi. A może nawet spacer po wodzie nam się uda – jeśli będziemy się odpowiednio szybko poruszali.

Woda z Morza Martwego nie odpływa. Dzieje się tak dlatego, że morze to jest nisko położone. A co więcej jego poziom wciąż się obniża. Powoduje to wytrącanie się pokładów soli. Zdarza się, że w ciągu dnia odparuje nawet siedem milionów ton soli. Niesamowite zjawisko. Morze Martwe ma pewne znaczenie dla gospodarki ludzkiej. Uzyskuje się z niego duże ilości soli potasowej i kuchennej. Szacuje się zasoby tejże soli na 43 mld ton. A poza tym wody i osady błotne z tego zbiornika mają właściwości lecznicze. A ponadto cały obszar jest bogatszy w tlen niż inne, wyżej położone rejony. Z uwag na niskie położenie poziom tlenu jest tutaj wyższy aż o 10 procent.

Ale jaki wpływ ma zasolenie na życie organiczne? No właśnie, taki, że praktycznie go nie ma. Co więcej w średniowieczu było wiele opowieści o morzu, w którym w ogóle nie było życia. Ani ptaków, ani ryb, ani roślin. Ani niczego innego. A co więcej – nad zbiornikiem wodnym unosiły się opary, które uchodziły za zabójcze. I tak rozeszła się pogłoska o martwym, cuchnącym morzu. I stąd pochodzi nazwa – Morze Martwe. Wysoki poziom zasolenia nie pozwala rozwinąć się życiu. Niestety. Rozwijać się tam mogą jedynie niektóre formy bakterii. I to tyle. Inaczej sprawa wygląda w pobliżu tego jeziora. Tam można znaleźć rośliny tropikalne, oazy, a nawet wodospady. Co więcej w okolicy żyje wiele dzikich gatunków zwierząt. Spotkamy tam wilki, koty pustynne, koziorożce nubijskie i inne rzadkie stworzenia.

Nazwa tego zbiornika wodnego związana jest prawdopodobnie z jego zasoleniem. Wysoki, niespotykany nigdzie indziej, poziom zasolenia powoduje, że życie tam nie może się rozwijać. Ale za to morze to ma duże znaczenie w gospodarce.

Dodaj komentarz